Federico García Lorca

GAZELA O UCIECZCE
tłum. Zofia Szleyen


Wielokrotnie błąkałem się nad morzem,
mając uszy pełne kwiatów świeżo ściętych,
mając język pełen słów miłości i rozpaczy.
Wielokrotnie błąkałem się nad morzem,
tak samo jak się błąkam w sercach małych dzieci.

Nie ma takiej nocy, abym w pocałunku
nie czuł uśmiechu ludzi, tych bez twarzy,
nikt, kto dotyka dziecka w dniu narodzin,
nie zapomina nieruchomej końskiej czaszki.

Bo i róże u czoła człowieka szukają
twardego krajobrazu kości,
a zaś ręce człowieka ten sens posiadają,
że naśladują korzenie pod ziemią.

Tak jak się błąkam w sercach małych dzieci,
tak się gubiłem wielokroć na morzu.
Bowiem niepomny wody, ciągle szukam
światła, które mnie niszczy, światła śmierci.






KOMENTARZE...

06.01.2006, 23:17 :: 83.8.96.193

Dortje


nie wiem co napisac...genialne



13.10.2005, 12:36 :: 83.16.4.58

Francess


..hm..to nie tylko gra słowem Anisiu..nawet bym powiedziała,że to troche smutny wiersz..może o śmierci..człowieka..wg mnie to też wiersz o wędrówce człowieka przez życie..szkoda tylko,że finałem jest smierć i niemoc oglądania tego pięknego-choć czasem złego i złudnego-świata...



30.09.2005, 19:58 :: 83.23.237.57

anisia


Ciekawa zabawa słowem =) - porywa!!



03.09.2005, 20:04 :: 80.50.249.90

czekoladowy


Odchodząc trochę od tego wiersza. Podoba mi się, choć najbardziej podoba mi się ten o Szubienicy.
Będę tu zaglądać. Co poniektóre wiersze są strasznie ciekawe.
An